Acheron (PN/PZ)

 
Szczyt prawa jest często szczytem zła ~ Terencjusz

Acheron ma cztery warstwy, z których każda składa się z gigantycznych żelaznych sześcianów unoszących się w pustce. Czasami te sześciany zderzają się ze sobą.

Echa dawnych kolizji unoszą się w całej sferze i mieszają z dźwiękami ścierających się ze sobą armii. Taka właśnie jest natura Acheronu - konflikt i wojna, gdy dusze poległych żołnierzy przyłączają się do wiecznej bitwy toczonej przeciwko orkom wyznającym Gruumsha, goblinoidom lojalnym Maglubiyetowi i legionom utworzonym przez innych wojujących bogów.

Tutaj prawo ukazuje swoje gorsze oblicze. W tym miejscu liczy się jedynie porządek i posłuszeństwo. Nie ma tu miejsca na jakikolwiek przejaw indywidualności. Oczekujący, którzy trafili na tą sferę, niemal na pewno zostaną wcieleni do którejś z licznych armii i zmuszeni do uczestnictwa w którejś z wojen, której celu nikt nie zna. I prawdopodobnie nie pozna, bo tutaj po prostu wykonuje się polecenia. Surowe kary są powszechne, nikt też nie liczy się z życiem żołnierzy. To po prostu trybiki w wielkiej machinie wojennej. Tyrania i bezwzględne posłuszeństwo pod groźbą śmierci są tutaj chlebem powszednim.

Komentarze